 |
|
Dużo w tym numerze prac Krzysztofa Ostrowskiego. Oprócz zwyczajowej "Plasteliny"
zaprezentowano w kolorze absurdalny i bardzo ciekawy zarówno rysunkowo
jak i fabularnie "Karaoke" oraz znany z łódzkiego konkursu "Wild
West Zombies", może mniej absurdalny, ale również ciekawy. Dopełnieniem
komiksów jest wywiad z ich twórcą.
Kontynuacje "Misji" i "Jeża Jerzego" fabularnie nie
zawodzą. Niestety, na ciemnych kadrach rysunek Madeja robi się nieczytelny.
Brakuje mi streszczenia poprzednich przygód Jerzego, wystarczyłoby krótkie
nad komiksem. Ciekawy jest "Necronomicon", komiks Kleczyńskiego
i Szneidera, który brał udział w ostatnim konkursie w Łodzi. Jak łatwo
się domyślić, oparty jest na motywach prozy Lovecrafta. Paski "Moje
biurko" Kasińskiego i Tomaszewskiego są całkiem dobre; te, które
nie są zabawne, zawierają celne spostrzeżenia na temat biura. Jarek Jurga
w "Ostrzegawczej przypowieści dla niewiast" narysował koszmarnie
brzydką kobietę. Wydaje mi się, że pointa, być może ujawniająca jakieś
uprzedzenia autora, w tym wypadku nie porusza właściwej kwestii, chociaż
i tak zaskakuje. "Karsten Storosz" Olafa Ciszaka chociaż ciekawie,
charakterystycznie narysowany, fabularnie jest bardzo kiepski. Zabawny
jest odcinek Pauli, pierwotnie znany z zeszyciku wydanego na Festiwal
w Łodzi. Komiks "Spacer" Michała Będkowskiego jest zupełnie
nieciekawy a przy tym brzydki. "Parszywy dzień" Madeja to znakomity
satyra, w klimacie zbliżona do "Meczu" tego samego autora.
Numer zamyka sympatyczny odcinek Mikropolis.
Część publicystyczna magazynu to między innymi ciekawy artykuł Birka
o komiksie "Mort Cinder", uzupełniający go niejako tekst Tytka
o "Draculi" Alberto Brecci, wywiad z Polchem, zabawny i trafny
tekst Jeziorskiego o Kriss z Valnoru oraz artykuł Adama Ruska o "Stripburku".
Zupełnym nieporozumieniem jest umieszczenie recenzji Popmana i Pauli,
komiksów stworzonych przez redaktorów Areny. To samo tyczy się relacji
z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu, którą napisał Piotr Kasiński - rzecznik
prasowy tej imprezy. Bardzo dobrym pomysłem było przedstawienie na zdjęciach
"trzech filarów polskiego komiksu", może tylko Kołodziejczak
wygląda mało patetycznie. Bardzo dobry projekt graficzny okładki, chociaż
obrazek Jurgi niezbyt pasuje. Ogólnie prawa graficzna pisma jest bardzo
dobra, nieszablonowa.
[Jarek Obważanek]
Wydawca: Graficon
72 strony, format A4, miękka oprawa, papier matowy, czarno-biały; wkładka:
16 stron na papierze błyszczącym, kolor
Cena: 13,40 zł
|